Viaggio in Islanda

Rozdział XXIV (2) PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Piątek, 29 Maj 2009 22:07
Spis treści
Rozdział XXIV (2)
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
Strona 7
Strona 8
Strona 9
Strona 10
Strona 11
Strona 12
Strona 13
Strona 14
Strona 15
Strona 16
Strona 17
Strona 18
Strona 19
Strona 20
Strona 21
Strona 22
Strona 23
Strona 24
Strona 25
Wszystkie strony
Dzwon staropolskiej fabryki w Warszawie ulany (1790) zabrzmiał naganą. „Krzyczy mnóstwo ludu na przemoc, a możnowładców pełno; skarżą się na bezprawie tysiące, a nikt sprawiedliwości domacać się nie może; widzą wszyscy ogólny nierząd, a poprawić go nie chcą; wieszają za sto złotych złodzieja, a największemu zbrodni honory czynią i dobrze go płacą; pastwią się myszy, szczury i mole nad prawami dawnymi, które przesąd, ciemnota, osobistość, nienawiść i obca przemoc podsuwały... a nie masz, kto by ich w stosy zwaliwszy spalić rozkazał; więdnieje w nędzy pospólstwo albo z głodu umiera i pod ciężarem upada podatków, a kapłan nieczynny i starosta chciwy w zbytkach zatopiony pomnaża ucisk, gada setna cząstka o wolności ustannie, a miliony rolnika stękają pod obmierzłym niewoli jarzmem".

 

Dużo serca i rozumu mieści się w książce Starych uprzedzeń nowe roztrząsania do reformy rządu krajowego służące (1790). Natura — mówi autor — stworzyła ludzi jednako, wykształcenie i życie uczyniło ich różnymi. „Chłopek od momentu urodzin w jednej z bydlętami smrodliwej chowa się chacie. Czołgając się po ziemi, widzi tylko króliki lub ptactwo domowe, rzadko po skończonym roku matkę, a daleko mniej ojca, bo tego noc szara na pańszczyznę wypędza, a noc znowu ciemna upadłego z pracy na siłach na momentalny spoczynek prowadzi. I tak owo najprzód dziecko poddańca, przepędziwszy we łzach i samotnej nędzy pierwsze wieku swojego chwile, przychodzi aż do lat 7; tu już szczerze w domu rodzicom lub krewnym posługiwać zaczyna, ale najwięcej pastwiskiem trzody zajęte zostaje, a potem przychodząc do lat coraz wyższych i hartując pracą znaczniejszą swe siły, idzie nareszcie z wyręczeniem ojca do uprawy roli lub z kosą na pańszczyznę, gdzie wprawiony do swego rzemiosła targa znowu podobnież w pocie czoła swe zdrowie, a potem zniszczywszy się zupełnie, również nędzny jak ojciec umiera.. Czy dziwno, że ciemny, że zgnuśniał, że zapuszcza rolę, której nie ma Dzwon staropolskiej fabryki w Warszawie ulany (1790) zabrzmiał naganą. „Krzyczy mnóstwo ludu na przemoc, a możnowładców pełno; skarżą się na bezprawie tysiące, a nikt sprawiedliwości domacać się nie może; widzą wszyscy ogólny nierząd, a poprawić go nie chcą; wieszają za sto złotych złodzieja, a największemu zbrodni honory czynią i dobrze go płacą; pastwią się myszy, szczury i mole nad prawami dawnymi, które przesąd, ciemnota, osobistość, nienawiść i obca przemoc podsuwały... a nie masz, kto by ich w stosy zwaliwszy spalić rozkazał; więdnieje w nędzy pospólstwo albo z głodu umiera i pod ciężarem upada podatków, a kapłan nieczynny i starosta chciwy w zbytkach zatopiony pomnaża ucisk, gada setna cząstka o wolności ustannie, a miliony rolnika stękają pod obmierzłym niewoli jarzmem".

 



Zmieniony: Piątek, 29 Maj 2009 23:04
 
Tanie suplementy olimp Szybka dostawa
inwentaryzacja
www.wygodny.praktyczny.bialowieza.pl
www.nazbyt.frywolny.malbork.pl
zdjęcia ślubne

Właśnie znajdujesz się na stronie internetowej historia-chlopow-polskich.swietochowski.info. Książka pod tytułem Historia chłopów polskich została napisana przez Aleksandra Świętochowskiego. Na tej stronie możecie zapoznać się z jej treścią. Dzieło to ma kilkadziesiąt lat i pokazuje pozycję chłopów w państwie. Świętochowski zrobił to w wyjątkowo obiektywny według mnie sposób.