| Rozdział XXII |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
| Środa, 27 Maj 2009 14:52 |
|
Strona 19 z 20 Obok tych najsławniejszych i najszerzej znanych reform prywatnych dokonano innych mniej głośnych. Jak one jaskrawo odbijały się od tła epoki, dowodem kadzidła publiczne palone dla najmniejszych dobroczyńców ludu. Tak np. w Pamiętniku historyczno-politycznym (1787, str. 1026) uczczono ks. Jabłonowską za to, że nie chciała powiększyć opłat kolonistom, którzy doszli do zamożności.
Szczęsny Potocki w olbrzymich swych dobrach na Rusi miał być tak dobrym i wyrozumiałym panem, że dziewczyny płaciły ekonomom, ażeby je wypędzali do roboty. Zamienił on pańszczyznę na czynsz, licząc dzień sprzężajny po 15, a pieszy po 12 groszy. Jego syn wszakże zniósł te zarządzenia pod wpływem dzierżawców, którzy mu dali lepsze warunki1'. ^ Krasiński, starosta opinogórski (według rękopisu w Bibl. Uniw. s^ Warsz.) testamentem „poddanych swoich wolnością nadał, pozwalając z dóbr swoich wynieść się każdemu, komu by się podobało; zostawił im wolność robienia pańszczyzny lub płacenia czynszu" (Korzon). Chwalono współcześnie Czartoryskiego za ludzkie obchodzenie się z chłopami. Nawet złośliwy F. Jezierski' mówił: „Jeżelibym się miał chłopem polskim urodzić, chciałbym być chłopem Augusta Czartoryskie-go, bo on — powiadali jego włościanie — nie był nad nimi panem, ale ojcem". F. Karpiński' pisze, że kiedy Adam Czartoryski przyjechał do Brzeżan, komisarz jego ojca przedstawił mu kilkunastu chłopów w kajda- pr5 nach: byli to zbiegowie z jarosławskich dóbr księcia, którzy złapani na sej, granicy z żonami i dziećmi uciekali na Wołoszczyznę. Książę kazał ich dzii rozkuć i rzekł: „Kiedy wam pod moim ojcem było zbyt ciężko, świat dla nac] was wolny jeszcze, pójdźcie, gdzie tylko zechcecie, ja za was ojcu moje- Cjei mu odpowiem". I kazał dać każdemu po 2 talary. Chłopi zaczęli błagać, żeby ich zostawił, tylko przeniósł spod starosty jarosławskiego.
|


