| Rozdział XIX |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||||||||||||||||
| Środa, 27 Maj 2009 13:58 | |||||||||||||||||
Strona 9 z 15 Można wybaczyć młodemu autorowi, który te niczym nie podszyte słowa napisał w niemieckiej rozprawie doktorskiej, że nie znał lub zapomniał o faktach, które im przeczą; ale trudniej przebaczyć mu, że je ustawił bez żadnego powiązania logicznego. Ułożone w krótki wniosek brzmiałyby one tak: ponieważ pan mógł zrobić z osobą i mieniem poddanego wszystko, co mu się podobało, to poddany nie był niewolnikiem.
„Nie przestaje on być wolnym i nie jest niewolnikiem" również według Kutrzeby'. Szanowny autor opiera swój sąd na tym, że chłop poddany „ma zdolność prawną, ma majątek ruchomy, który do niego należy, którego mu nikt nie ma prawa zabierać. W dobrach królewskich, a także zwykle w duchownych uznają jego prawa dziedziczne do gruntu, choć grunt jest własnością pana. Może i w prywatnych dobrach „okupić" ten grunt, na którym siedzi, i nabyć na nim w ten sposób prawo dziedziczne. To, że jest on tak skrępowany, to jeszcze nie odbiera mu charakteru człowieka wolnego". Niestety, odbiera mu ten charakter dla tej prostej przyczyny, że chłop poddany ani nie „może", ani nie ma „prawa" posiadać i czynić tego, co mu szanowny autor przyznaje. Natomiast może i ma prawo jego pan tak postąpić z nim, jak zechce.
|


